<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Enneagram, protestantyzm, Unia</title>
	<atom:link href="http://tarakablog.wordpress.com/2008/11/19/enneagram-protestantyzm-unia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tarakablog.wordpress.com/2008/11/19/enneagram-protestantyzm-unia/</link>
	<description>Autopromocja Taraki www.taraka.pl</description>
	<lastBuildDate>Sat, 26 Sep 2009 22:07:05 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: swiatducha</title>
		<link>http://tarakablog.wordpress.com/2008/11/19/enneagram-protestantyzm-unia/#comment-61</link>
		<dc:creator>swiatducha</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Nov 2008 10:57:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tarakablog.wordpress.com/?p=118#comment-61</guid>
		<description>Przed Unią jest jeszcze sporo drogi do przebycia. 

Po pierwsze, to zmierzch państw narodowych nie nastąpił a narody pielęgnują swoje dusze grupowe i mają do tego prawo. Nie są na tym poziomie rozwoju, gdzie poszczególna jednostka ma na tyle rozwinięte ciała subtelne, że może spokojnie sama sobie być sterem i okrętem. Natomiast włodarze nacji europejskich mają inne priorytety i na lud i jego poziom rozwoju się nie spoglądają. Zgodnie zresztą z oświeceniową zasadą szkiełka i oka - co widzisz, to istnieje. Czego nie widzisz - możesz pominąć. A optyka zależy od punktu siedzenia.

Tak więc w lękowo-zabezpieczające mity UE bym nie wierzył. Owszem, to bardzo medialne jest i dające poczucie zabezpieczenia, jednakże wydaje się, że w dużej części z powodu samej deklaracji. 

Zburzenie granic między państwami nie równa się wyrównaniu różnic między narodami, ani też nie równa się scaleniu wielu narodów w jedno. Zwłaszcza nie jest to natychmiastowe, jakby się mogło wydawać, oglądając relacje z zakończenia działalności przejść granicznych.

Podsumowując, jak to zwykle bywa, rządzący podwyższają poprzeczkę, zapewniając rozwój [także duchowy] narodom, co nie równa się jednak dobrobytowi [co z kolei jest deklarowane].</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przed Unią jest jeszcze sporo drogi do przebycia. </p>
<p>Po pierwsze, to zmierzch państw narodowych nie nastąpił a narody pielęgnują swoje dusze grupowe i mają do tego prawo. Nie są na tym poziomie rozwoju, gdzie poszczególna jednostka ma na tyle rozwinięte ciała subtelne, że może spokojnie sama sobie być sterem i okrętem. Natomiast włodarze nacji europejskich mają inne priorytety i na lud i jego poziom rozwoju się nie spoglądają. Zgodnie zresztą z oświeceniową zasadą szkiełka i oka &#8211; co widzisz, to istnieje. Czego nie widzisz &#8211; możesz pominąć. A optyka zależy od punktu siedzenia.</p>
<p>Tak więc w lękowo-zabezpieczające mity UE bym nie wierzył. Owszem, to bardzo medialne jest i dające poczucie zabezpieczenia, jednakże wydaje się, że w dużej części z powodu samej deklaracji. </p>
<p>Zburzenie granic między państwami nie równa się wyrównaniu różnic między narodami, ani też nie równa się scaleniu wielu narodów w jedno. Zwłaszcza nie jest to natychmiastowe, jakby się mogło wydawać, oglądając relacje z zakończenia działalności przejść granicznych.</p>
<p>Podsumowując, jak to zwykle bywa, rządzący podwyższają poprzeczkę, zapewniając rozwój [także duchowy] narodom, co nie równa się jednak dobrobytowi [co z kolei jest deklarowane].</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
